Pokazywanie postów oznaczonych etykietą internet. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą internet. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 3 września 2019
czwartek, 29 września 2016
piątek, 25 marca 2016
piątek, 24 października 2014
Jak działa paypal - krótka piłka
-
Dobromirowie wpadają w kompleksy. Cokolwiek zostanie rzucone jako temat, ktoś z czytelników to już dawno rozwalił...
Nie inaczej z paypalem, którego używałem dla wygody. Błąd. Bo jest to broń dla łojenia baranów z kasy i informacji. 'Muppets' GSu w wersji plebejskiej.
Dobromirowie wpadają w kompleksy. Cokolwiek zostanie rzucone jako temat, ktoś z czytelników to już dawno rozwalił...
Nie inaczej z paypalem, którego używałem dla wygody. Błąd. Bo jest to broń dla łojenia baranów z kasy i informacji. 'Muppets' GSu w wersji plebejskiej.
czwartek, 23 października 2014
Paypal do śmietnika
-
Myślisz, że twoje pieniądze są twoje, drogi watsonie? Nawet nie odpowiadaj - wiem że jesteś o tym głęboko przekonany. Skoro masz takie słuszne i oczywiste przekonania, zadam ci pytanie dodatkowe: czy żyjesz w państwie policyjnym? Odpowiedź zajmie ci chwilę...
Myślisz, że twoje pieniądze są twoje, drogi watsonie? Nawet nie odpowiadaj - wiem że jesteś o tym głęboko przekonany. Skoro masz takie słuszne i oczywiste przekonania, zadam ci pytanie dodatkowe: czy żyjesz w państwie policyjnym? Odpowiedź zajmie ci chwilę...
niedziela, 24 sierpnia 2014
poniedziałek, 11 sierpnia 2014
czwartek, 7 sierpnia 2014
Dlaczego jestem ruskim agentem 3
-
Oburzony czytelnik, podpisujący się "atakichujcidotego@gmail.com", pracowicie usiłował zamieścić swoją reprymendę, próbując obejść flitr antyspamowy, który swoim zwyczajem obchodzić się nie pozwala... A szkoda niszczyć takiej cudnej urody wykwit mądrości.
Oburzony czytelnik, podpisujący się "atakichujcidotego@gmail.com", pracowicie usiłował zamieścić swoją reprymendę, próbując obejść flitr antyspamowy, który swoim zwyczajem obchodzić się nie pozwala... A szkoda niszczyć takiej cudnej urody wykwit mądrości.
wtorek, 8 lipca 2014
Czy Aleksander Ścios oszalał?
-
Takie dramatyczne pytanie padło w blogosferze na temat zachowania jednego z poczytnych publicystów, wywodzącego się ze środowiska Antoniego Macierewicza. Pytanie równie dramatyczne, co zachowanie samego podmiotu, którego logika umyka ogromnej większości obserwatorów, zahipnotyzowanych jego szamańskim wręcz "antykomunistycznym" zacięciem. Twierdzę, że nie ma w nim niczego szalonego, a wręcz przeciwnie: w tym szaleństwie jest metoda - i do tego przewrotna.
Takie dramatyczne pytanie padło w blogosferze na temat zachowania jednego z poczytnych publicystów, wywodzącego się ze środowiska Antoniego Macierewicza. Pytanie równie dramatyczne, co zachowanie samego podmiotu, którego logika umyka ogromnej większości obserwatorów, zahipnotyzowanych jego szamańskim wręcz "antykomunistycznym" zacięciem. Twierdzę, że nie ma w nim niczego szalonego, a wręcz przeciwnie: w tym szaleństwie jest metoda - i do tego przewrotna.
piątek, 13 czerwca 2014
Korek, czyli internet-taxi
-
W tym tygodniu europejskie metropolie nie zajmowały się - jak zwykle - tym, co rajcuje nadwiślańskich indian. Obietnice, pochwały i pochlebstwa czekoladowego proroka nie zrobiły na nikim właściwie wrażenia, bo od wielkiego skandalu z podsłuchami, który się skończył... - no właśnie, niczym się nie skończył - wiadomo, że opalony w życiu słowa prawdy nie powiedział, znaczy jedzie na bajerze - i to z dopalaczem. Nie podnieca się też Europa pościgami za palantami z tuningiem, wręcz przeciwnie.
W tym tygodniu europejskie metropolie nie zajmowały się - jak zwykle - tym, co rajcuje nadwiślańskich indian. Obietnice, pochwały i pochlebstwa czekoladowego proroka nie zrobiły na nikim właściwie wrażenia, bo od wielkiego skandalu z podsłuchami, który się skończył... - no właśnie, niczym się nie skończył - wiadomo, że opalony w życiu słowa prawdy nie powiedział, znaczy jedzie na bajerze - i to z dopalaczem. Nie podnieca się też Europa pościgami za palantami z tuningiem, wręcz przeciwnie.
środa, 7 maja 2014
sobota, 14 grudnia 2013
Gmail pozdrawia
-
Właśnie zmieniono domyślne ustawienia. Gógel ma nową ulepszoną wersję obróbki zdjęć...
Właśnie zmieniono domyślne ustawienia. Gógel ma nową ulepszoną wersję obróbki zdjęć...
czwartek, 10 października 2013
W. Bufet
-
Warren z Omaha coś chlapnął? Nie drogi watsonie. Akcja W Bufet, W jak Warszawa. W jak Wyrocznia. O, macha do ciebie rączką! Nie zapomnij zajrzeć do Bufetu trzynastego, będąc niepodal.
Warren z Omaha coś chlapnął? Nie drogi watsonie. Akcja W Bufet, W jak Warszawa. W jak Wyrocznia. O, macha do ciebie rączką! Nie zapomnij zajrzeć do Bufetu trzynastego, będąc niepodal.
środa, 4 września 2013
Bitcoin? Smile, jesteś w ukrytej kamerze
-
Prawdziwe skaranie z tym zezowatym. Gdzie nie polezie, zagląda za firanki, normalnie schizofrenik jakiś, wszędzie jakieś spiski, świstki, ani chwili spokoju. Niestety drogi watsonie, gdzie nie zajrzy, tam jakaś kupa ukryta w cieniu. Taka karma. Wie gdzie zaglądać bestia.
Prawdziwe skaranie z tym zezowatym. Gdzie nie polezie, zagląda za firanki, normalnie schizofrenik jakiś, wszędzie jakieś spiski, świstki, ani chwili spokoju. Niestety drogi watsonie, gdzie nie zajrzy, tam jakaś kupa ukryta w cieniu. Taka karma. Wie gdzie zaglądać bestia.
sobota, 3 sierpnia 2013
Jak Wielki Brat czyta twoje maile
-
Bohater tego lata, mieszkający kątem na Szeremietiewo [to w Moskwie] whistleblower Snowden, który rzekomo sam jeden wyniósł najtajniejszą z tajnych wiedzę amerykańskich bezpieczniaków elektronicznych, do której nikt inny nie miał dostępu, bo taka tajna była, a on - buch! - wziął sobie skopiował niby nic na cztery laptoki i uciekł przed elektronicznymi bezpieczniakami tak skutecznie, że nie mogli za cholerę go namierzyć w Hongkongu, gdzie namierzyli go za to szczęśliwym zbiegiem okoliczności niezwykle przebiegli redaktorzy takich wiodących w szerzeniu wolnego i nieskrępowanego cenzurą słowa gazet, jak Washington Post i Guardian.
Bohater tego lata, mieszkający kątem na Szeremietiewo [to w Moskwie] whistleblower Snowden, który rzekomo sam jeden wyniósł najtajniejszą z tajnych wiedzę amerykańskich bezpieczniaków elektronicznych, do której nikt inny nie miał dostępu, bo taka tajna była, a on - buch! - wziął sobie skopiował niby nic na cztery laptoki i uciekł przed elektronicznymi bezpieczniakami tak skutecznie, że nie mogli za cholerę go namierzyć w Hongkongu, gdzie namierzyli go za to szczęśliwym zbiegiem okoliczności niezwykle przebiegli redaktorzy takich wiodących w szerzeniu wolnego i nieskrępowanego cenzurą słowa gazet, jak Washington Post i Guardian.
poniedziałek, 1 lipca 2013
Jitsi: skype idzie do śmietnika i zagadka slowno-muzyczna
-
W związku z ostatnimi, potwierdzonymi z kilku źródeł doniesieniami, że skype jest na bieżąco podsłuchiwany, wywalam go ostatecznie do śmietnika. Że ruch jest monitorowany i efektywna metoda podsłuchu szyfrowanych połączeń jest w skypie zainstalowana od dziecka, wiadomo było co najmniej od przejęcia firmy przez Microsoft. Że śmieciarze wszystko rejestrują zezorro miał uzasadnione przekonanie, ale skoro szydło wyszło jednoznacznie z wora - żegnajcie amerykańscy frajerzy spod znaku PRISM!
W związku z ostatnimi, potwierdzonymi z kilku źródeł doniesieniami, że skype jest na bieżąco podsłuchiwany, wywalam go ostatecznie do śmietnika. Że ruch jest monitorowany i efektywna metoda podsłuchu szyfrowanych połączeń jest w skypie zainstalowana od dziecka, wiadomo było co najmniej od przejęcia firmy przez Microsoft. Że śmieciarze wszystko rejestrują zezorro miał uzasadnione przekonanie, ale skoro szydło wyszło jednoznacznie z wora - żegnajcie amerykańscy frajerzy spod znaku PRISM!
sobota, 29 czerwca 2013
Alarm! Rudy olsen nie żartuje
-
Rudy olsen, znany na stadionach pod urokliwym pseudonimem MATOŁ, nie żartuje z internetem. Ostatnie wypadki, przypominające w detalach pythonowską groteskę z BrunoBomberem, mającym szkolić kilku tajniaków w budowie bomb z azofoski, zdradza faktycznego realizatora programu, czyli Bondaryka. Jaki inny cieć wymyśliłby podobny debilizm do straszenia baranów? Co prawda - bądźmy szczerzy - amerykańskim baranom sprzedają teatralne bomby podczas maratonu, angielskim czarnoskórego w Woolwich, spacerującego sobie przez pół godziny z maczetą i udzielającego przechodniom wywiadów - to dlaczego nadwiślańskim indianom nie sprzedać kitu o zagrożeniu terrorystycznym kraju przez przyszczatego wyrostka, wysyłającego maile, od których staje pół miasta w przerażeniu?
Rudy olsen, znany na stadionach pod urokliwym pseudonimem MATOŁ, nie żartuje z internetem. Ostatnie wypadki, przypominające w detalach pythonowską groteskę z BrunoBomberem, mającym szkolić kilku tajniaków w budowie bomb z azofoski, zdradza faktycznego realizatora programu, czyli Bondaryka. Jaki inny cieć wymyśliłby podobny debilizm do straszenia baranów? Co prawda - bądźmy szczerzy - amerykańskim baranom sprzedają teatralne bomby podczas maratonu, angielskim czarnoskórego w Woolwich, spacerującego sobie przez pół godziny z maczetą i udzielającego przechodniom wywiadów - to dlaczego nadwiślańskim indianom nie sprzedać kitu o zagrożeniu terrorystycznym kraju przez przyszczatego wyrostka, wysyłającego maile, od których staje pół miasta w przerażeniu?
wtorek, 11 czerwca 2013
Wielki Brat jest twoim przyjacielem 3: krótki przewodnik
-
Oczywiście, że afera z PRISM, to zaledwie czubek wierzchołka góry lodowej. I oczywiście ciebie to także dotyczy, bo choć nic złego niby nie robisz, a PRISM to niby jankesi, to nie zapominaj - stadionowy rudy matoł nie zasypia gruszek w popiele.
Oczywiście, że afera z PRISM, to zaledwie czubek wierzchołka góry lodowej. I oczywiście ciebie to także dotyczy, bo choć nic złego niby nie robisz, a PRISM to niby jankesi, to nie zapominaj - stadionowy rudy matoł nie zasypia gruszek w popiele.
niedziela, 31 marca 2013
zezorro Paste to Pulpit 1
-
Zezowatemu przykleja się do pulpitu, kiedy czegoś słucha, rudy by powiedział, że to piractwo, wzrostowski by opodatkował, a zezowaty przy kolejnym odkurzaniu pulpitu [nowe rzeczy się nie mieszczą] pomyślał, że zamiast wyrzucać w nicość, będzie przegląd śmietnika publikował. W ten sposób zawsze będzie mógł przywróć skasowane zrobić. Takie to cwane czasy, mój ty rudy matole, nastały. Piractwo multi-kulti, pliki z Ameryki, Afryki, Rosji i Kanady. Noż kurde, trza w końcu porządek zrobić z tym internatem, SOPA i PIPA na zezowatego! Tymczasem bawcie się dobrze - sporo klimatu na czadową imprezę się zebrało - jakby co. Wesołych świąt.
Zezowatemu przykleja się do pulpitu, kiedy czegoś słucha, rudy by powiedział, że to piractwo, wzrostowski by opodatkował, a zezowaty przy kolejnym odkurzaniu pulpitu [nowe rzeczy się nie mieszczą] pomyślał, że zamiast wyrzucać w nicość, będzie przegląd śmietnika publikował. W ten sposób zawsze będzie mógł przywróć skasowane zrobić. Takie to cwane czasy, mój ty rudy matole, nastały. Piractwo multi-kulti, pliki z Ameryki, Afryki, Rosji i Kanady. Noż kurde, trza w końcu porządek zrobić z tym internatem, SOPA i PIPA na zezowatego! Tymczasem bawcie się dobrze - sporo klimatu na czadową imprezę się zebrało - jakby co. Wesołych świąt.
niedziela, 17 marca 2013
PIPA, SOPA, ACTA... i piracki internet
-
Opalony, pokojowy noblista właśnie ponownie wprowadził wygwizdany poprzednio w kosmos projekt kagańcowej ustawy PIPA. Mamy zatem praktyczny przykład absolutnej determinacji rządców tego świata wzięcia tego internetu w końcu za mordę. To że rudy podpisał ACTA bez czytania, nie jest przypadkiem. Po pierwsze jego mózgownica nie wystarcza do ogarnięcia skutków jej wprowadzenia, a po drugie - dostał polecenie, które wykonał. Na szczęście tutejsi młodzi indianie mają rudego tam, gdzie jego właściwe miejsce, a ty i ja wiemy, dlaczego. Niestety nie jest to koniec, bo rządziciele będą wracać z kolejnymi kagańcami, aż im się uda któryś nam założyć. Jakie jest zatem docelowe rozwiązanie? Piracki, alternatywny internet, po prostu. Niech rudy z opalonym regulują swój kawałek, a od naszego niech się odwalą. Wtedy będzie idealny porządek, spokój i bezpieczeństwo. I zero cyberterroryzmu oraz zamordyzmu jako bonus w promocji.
Opalony, pokojowy noblista właśnie ponownie wprowadził wygwizdany poprzednio w kosmos projekt kagańcowej ustawy PIPA. Mamy zatem praktyczny przykład absolutnej determinacji rządców tego świata wzięcia tego internetu w końcu za mordę. To że rudy podpisał ACTA bez czytania, nie jest przypadkiem. Po pierwsze jego mózgownica nie wystarcza do ogarnięcia skutków jej wprowadzenia, a po drugie - dostał polecenie, które wykonał. Na szczęście tutejsi młodzi indianie mają rudego tam, gdzie jego właściwe miejsce, a ty i ja wiemy, dlaczego. Niestety nie jest to koniec, bo rządziciele będą wracać z kolejnymi kagańcami, aż im się uda któryś nam założyć. Jakie jest zatem docelowe rozwiązanie? Piracki, alternatywny internet, po prostu. Niech rudy z opalonym regulują swój kawałek, a od naszego niech się odwalą. Wtedy będzie idealny porządek, spokój i bezpieczeństwo. I zero cyberterroryzmu oraz zamordyzmu jako bonus w promocji.
Subskrybuj:
Posty (Atom)





